Poprzednia REALIZACJE Następna

Ślub Anety & Andyego, 4 września 2010

REFERENCJE

Szczerze mowiac, poczatkowo wizja wesela organizowanego przez konsultanta slubnego a nie w kazdym szczegole koordynowanego przez nas, nie za bardzo nam odpowiadala. Oboje z mezem jestesmy bardzo zorganizowani i lubimy miec kontrole nad wszystkim, co nas osobiscie dotyczy. Ze slubem i przyjeciem weselnym nie moglo byc inaczej! Z drugiej strony mieszkamy na stale za granica, spodziewalismy sie w tym czasie narodzin dziecka (co bardzo utrudnialo czeste podroze do Gdanska), no i nie chcielismy obciazac wszystkim Rodzicow…

Po pierwszysm spotkaniu z Kasia i Hania z Two Sunflowers zmienilismy jednak zdanie. Po krotkiej wymianie emailowej dziewczyny zaprosily nas na spotkanie, w trakcie ktorego okazalo sie, ze to bardzo sympatyczne i otwarte osoby, ktore w dodatku wiedza gdzie i jak zorganizowac eleganckie przyjecie weselne. Od samego poczatku podkreslalismy jak bardzo wazna jest dla nas ceremonia w kosciele, polaczona z obrzedem chrztu naszego synka oraz samo przyjecie weselne, ktore mialo laczyc w sobie elementy zarowno polskie jak i angielskie, tak aby obie strony mogly sie lepiej poznac.

Krotko mowiac, mielismy przepiekny slub. Dzieki Kasi i Hani zgodzil sie go nam udzielic, w dodatku po angielsku, przesympatyczny ksiadz, ktory sprawil, ze ceremonia w kosciele byla jeszcze bardziej osobista i wyjatkowa niz to moglismy sobie wymarzyc. Do tego dekoracja kosciola, oprawa muzyczna w postaci kwartetu smyczkowego, confetti ze swiezych platkow roz, koordynacja transportu gosci do kosciola a potem na miejsce przyjecia – to wszystko widnialo na liscie spraw do zalatwienia. Tyle tylko, ze nie musielismy martwic sie tym osobiscie.

A samo przyjecie weselne? Bylo bardzo eleganckie, z przepieknymi dekoracjami sali i oprawa florystyczna, przepysznym jedzeniem, wysmienitym winem i dobra wodka (w takich ilosciach, aby wszyscy byli zadowoleni), bajecznym tortem, swietna muzyka, przy ktorej o 5 rano wiekszosc gosci nie chciala zejsc z parkietu…Dziewczyny z Two Sunflowers, tak jak obiecaly na poczatku, zajely sie cala logistyka, wyszukiwaniem wykonawcow, pilnowaniem terminow, doradzaniem i rozwiazywaniem problemow. Dzieki nim oboje z mezem naprawde moglismy skupic sie na tym, co w tym dniu bylo dla nas najwazniejsze…

Ślub Doroty & Marka , 6 sierpnia 2010

REFERENCJE

Poprosiliśmy firmę Two Sunflowers o pomoc w organizacji ślubu i wesela ze względu na fakt, że mieszkamy poza Polską i chcieliśmy zdjąć sobie z barków ciężar wielokorotnego podróżowania w tę i z powrotem. Okazało się, że ułatwiliśmy sobie życie bardziej niż to było zakładane.
Kasia i Hania zajęły się kwestją naszego dnia z determinacją i entuzjazmem, który przekonał nas już na pierwszym spotkaniu, że podjęliśmy słuszną decyzję.

Dziewczyny nie tylko niezmiernie pomogły nam w samej organizacji, ale również uświadamiły nas w trakcie o elementach całego przedsięwzięcia, z których nie zdawaliśmy sobie sprawy na początku.

Ponad wszystko doceniamy determinację, z jaką dziewczyny negocjowały wyprowadzenie ceremoni ślubnej z USC w Pucku do Cegielni, w której odbyło się również przyjęcie. Dzięki temu, nasze zaślubiny miały bardzo osobisty i piękny charakter.
Dzięki Kasi i Hani udało się w nieco ponad 6 miesięcy zorganizować piękne wesele, z którego jesteśmy bardzo zadowoleni, które nie kosztowało nas wiele stresu i które będziemy długo wspominać.

Polecamy firmę Two Sunflowers wszystkim parom, które chcą mieć wspaniałe wspomnienia ze swojego ślubu :D.

Ślub Justyny & Lukasa, 12 września 2009.

REFERENCJE

Mielismy dosyc jasna i konkretna wizje naszego slubu i wesla. Bylismy gotowi zainwestowac sporo srodkow i energii w jego przygotowanie, wiec nasze oczekiwania wobec firmy, ktora miala nam pomoc w organizacji tej imprezy byly wysokie i precyzyjne. Nasz slub i wesele byly zdecydowanie bardziej zlozone pod wzgledem organizacyjnym od typowych tego typu imprez.
Panie z Two Sunflowers podjely sie bez wahanaia tego sporego wyzwania organizacyjnego. Od samego poczatku ich mottem bylo: sprawimy, by ten wyjatkowy dzien Waszego slubu byl taki jak go sobie wyobrazacie. Panie Kasia i Hania to dwie wyjatkowo dynamiczne, optymistyczne i zorganizowane osoby. Fakt, ze dzialaja w duecie dodaje usludze dodatkowej dynamiki i kreatywnosci.

Panie m.in. zarzadzaly nasza strona internetowa w jezyku angielskim oraz lista prezentow, odpowiadaly na pytania gosci, zajely sie rowniez wydrukiem pieknych ksiazeczek mszalnych, przygotowaly calodniowe zwiedzanie miasta. Uzyskaly dla nas wiele znizek. Przygotowaly wlasnorecznie i nieodplatnie plan usadzenia gosci i rozki na platki kwiatow.
W ostatnich dniach przed slubem Panie oszczedzily nam wiele stresu, przejmujac role bufora, dopinajac samodzielnie na ostatni guzik wszystkie ustalenia z podwykonawcami. W trakcie dnia slubu czuwaly nad caloscia logistyki i rozliczeniami, to bezcennt komfort,

Jestesmy bardzo szczesliwi, ze wybralismy jako wedding organisers wlasnie Two Sunflowers. Zorganizowanie wesela z poza granic kraju nie byloby mozliwe bez ogromnego, takze osobistego, zaangazowania Pani Kasi i Hani. Taka jakosc uslug spotyka sie bardzo zadko.

Z Paniami nawiazalismy w trakcie przygotowan bardzo bliski kontakt, ktory pomogl sprawic, ze w dniu slubu bylismy zupelnie zrelaksowani, majac poczucie, ze Panie zrobily wszystko co trzeba i to tak, jakby to byl ich wlasny slub.
Cena, ktora zaplacilismy, w zupelnosci odpowiadala jakosci i rodzajowi swiadczonych uslug. Z calego serca polecamy Two Sunflowers kazdemu, kto mysli o organizacji wesela, a nie ma mozliwosci/ ochoty zaangazowania w ten projekt czlonkow rodziny.

Ślub Karoliny & Artura, 8 sierpnia 2009.

REFERENCJE

Z czystym sumieniem możemy polecić usługi Pań z Two Sunflowers. Gdyby nie ich pomoc, nasz ślub byłby tylko jednym wielkim zmartwieniem i stresem. Dzięki temu, że Panie kontrolowały przebieg uroczystości mogliśmy cieszyć się i bawić razem z gośćmi, bez martwienia się czy wszystko przebiega tak jak zaplanowaliśmy.

Samo planowanie również przebiegało sprawnie i bezkonfliktowo. Konsultantki realizowały nasze pomysły, doradzały. Niczego nam nie narzucały – przedstawiały nam swoje propozycje, możliwości. Decyzja należała do nas. Przypominały nam na bieżąco
o sprawach do załatwienia oraz wyratowały z kilku opresji, które groziły przełożeniem uroczystości (zmiana miejsca uroczystości w ostatniej chwili). Zanim zdecydowaliśmy
się na pomoc konsultantek mieliśmy problem ze znalezieniem m.in. odpowiedniego fotografa i muzyków. Dla Pań z Two Sunflowers nie stanowiło to najmniejszego problemu. Zespół który dla nas znalazły był genialny a zdjęcia sprawiają że nasze wspomnienia z tego cudownego dnia ożywają. Gorąco polecamy !

Ślub Ani & Piotra, 27 czerwca 2009

REFERENCJE

Chciałam bardzo podziękować za Pani wkład w nasz ślub, było super. Była Pani dla nas ogromną pomocą, trzymała nas Pani w ryzach, żebyśmy niczego nie zapomnieli, bezcenne! Wszyscy goście pod wrażeniem, że było tak elegancko, gustownie, smacznie. Kwiaty piękne, florystyka godna polecenia.

A zwłaszcza organizatorka godna polecenia! Za rozsądną kwotę wykonała Pani ogromny kawał dobrej roboty, jestem bardzo wdzięczna, będę polecać znajomym :)

Ślub Kasi & Bartka, 23 sierpnia 2008.

REFERENCJE

Z czystym sumieniem możemy polecić panie z Two Sunflowers , w sierpniu 2008 roku były koordynatorkami na naszym weselu. Cztery miesiące wcześniej postanowiliśmy zmienić stan cywilny, a że chcielismy to zrobić przy sprzyjającej pogodzie, zamarzył nam się sierpień. Próbowaliśmy dzwonic do wielu miejsc, gdzie moglibyśmy zorganizować wesele, dzwoniliśmy też do Djów, fotografów itp. W większości przypadków słyszeliśmy, że zgłaszamy się zdecydowanie za późno.

Wtedy w internecie natknęliśmy się na wizytówkę TwoSunflowers i postanowiliśmy umówić się na spotkanie. Dziewczyny od początku były bardzo zaangażowane, z uwagą słuchały wszystkich naszych uwag , ale również wnosiły wiele propozycji.
Efekt – przepiękny ślub w romantycznej oprawie z naprawdę udanym , perfekcyjnie przygotowanym przyjęciem weselnym. O nic się nie musieliśmy martwić, wszystko było na swoim miejscu. W razie potrzeby Kasia lub Hania chodziły nawet zamiast mnie
do parafii ustalać szczegóły uroczystości...

Gorąco polecamy! Moja młodsza siostra pewnie też będzie chciała , żeby dziewczyny zdjęły z jej barków cały ten stres. Warto! W razie dodatkowych pytań, proszę śmiało pisaś, adres email dostępny u Kasi i Hani.

Ślub Oli & Adama, 31 maja 2008.

REFERENCJE

Zorganizowanie ślubu i wesela w Gdańsku podczas gdy mieszkamy w USA wydawało się nam praktycznie niemożliwe, w Polsce bywamy dwa razy do roku. Kiedy lista spraw do załatwienia zaczęła niewyobrażalnie się rozrastać, załamaliśmy ręce - oboje bardzo dużo pracowaliśmy.

Pomyślałam, że jedynym rozwiązaniem jest zatrudnienie asystentek ślubnych. W USA jest to usługa, z której rutynowo korzystają narzeczeni. Dwie przedsiębiorcze i serdeczne dziewczyny z klasą od razu przypadły nam do gustu. Już podczas pierwszego spotkania nakreśliły cały plan. Nagle wszystko zaczęło się układać, a my odetchnęliśmy z ulgą.

Począwszy od wyboru miejsca, a skończywszy na fryzjerce, konsultacje przebiegały głównie drogą mailową, ale często też rozmawialiśmy przez skype, ustalając szczegóły, wyjaśniając na bieżąco wątpliwości. Zawsze były do usług! Słuchały nas. Czasem zachęcały do wyboru dodatkowych atrakcji, które faktycznie okazały się strzałem
w dziesiątkę , np. orkiestra przed kościołem. Kiedy pokazaliśmy się po ceremonii
w drzwiach kościoła i spadły na nas płatki białych róż, a orkiestra dęta zaczęła grać - był to jeden z piękniejszych momentów tego dnia!

Nasz budżet nie był zbyt wysoki i część przygotowań chcieliśmy zrobić z pomocą najbliższych przyjaciół. Konsultantki od razu skontaktowały się z tymi osobami, wspólnie ustaliły plan działania, pomagały im w przygotowaniach. Były bardzo subtelne, dyskretnie wykonywały swoją pracę (tę czarną robotę – dziesiątki telefonów, negocjacje cenowe, pilnowanie podpisywania umów), realizowały nasze wybory i propozycje. My cały czas byliśmy najważniejsi.

Nasze wesele nie miało być perfekcyjnym scenariuszem. Chcieliśmy swobodnie, bez zadęcia, spontanicznie. I tak było. Konsultantki w niczym nie przeszkadzały, ale trzymały nad wszystkim pieczę. Dzięki nim w dniu ślubu i podczas wesela czułam się jak księżniczka!